Ty samotna, dawniej żona
Wszystko, co cenne, kołdrą z uczuciem okryłaś
Jeszcze przez chwilę popatrzysz
Spojrzeniem marzenia w sen spokojny przelejesz
Zachwycisz się ……
Uśmiechniesz w zamyśleniu
Westchniesz…
Cichutko Świat Inny
otwierasz
Ciszą pokoju wchodzisz w inne życie
Stajesz się piękna
Słowa Twoje takie
znaczące
Ciało wreszcie żyć potrafi swobodnie…
Kochasz prawie
Prawie kochana
się czujesz…
Jego słowa takie naprawdę…
pisze, że czekał, że tęsknił,
że to piękne chwile
Że nigdy dotąd, że chyba już naprawdę…
Ty też … dzień cały… i teraz nareszcie…
-Tak dobrze, że jesteś…
-Nie zniknij,
-…Bądź jutro…
-Muszę kończyć, bo dzieci…
…Jutro szkoła…, nudna
praca…., dom, zakupy..
-Z tobą łatwiej….
-Dziękuję za wierszyk…
-Sorry, muszę… dziecko płacze…
-Na razie
-Wrócę jak zaśnie… czekaj…
Trzecia rano…?...
Nie, to już do jutra, czas tak z Tobą leci
-Napisz maila, przeczytam
-Ja Cię też, …na razie.
-będę… jutro… na razie… pa… na pewno….
Wciskasz przycisk z żalem…
Tulisz dzieci
Światło nocnej lampki gasisz
Sen Twój tak piękny dziś będzie…
Choć krótki
Nie szkodzi….
Dobranoc cienie naścinanie…
Dobranoc….
.
.
.
.
.